Wyłudzenie kredytu (Art. 297 K.K.) – czy grozi mi więzienie za fałszywe oświadczenie?
Dostałeś wezwanie na policję w sprawie wniosku kredytowego sprzed lat? A może bank wypowiedział umowę, twierdząc, że podałeś nieprawdziwe dane o zarobkach? Sprawy z art. 297 K.K. to jedne z najczęstszych przestępstw gospodarczych, które trafiają na moje biurko. Wiem, że często nie wynikają one z chęci okradzenia banku, ale z presji finansowej, „doradztwa” pośredników czy po prostu braku świadomości, że zawyżenie dochodu to przestępstwo. Nie jestem tu, żeby Cię oceniać. Jestem, żeby wyjaśnić Ci Twoją sytuację prawną i pokazać, jak się bronić.
⏱️ Czas: 12 min
👥 Dla kogo: Podejrzani / Kredytobiorcy / Przedsiębiorcy
Przestępstwo wyłudzenia kredytu (oszustwo kredytowe) polega na przedłożeniu bankowi lub instytucji finansowej fałszywych, lub stwierdzających nieprawdę dokumentów (np. zaświadczenia o zarobkach) w celu uzyskania wsparcia finansowego. Popełniasz je w momencie złożenia wniosku – nawet jeśli kredyt spłacasz terminowo lub w ogóle go nie dostałeś. Grozi za to od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
W pigułce — najważniejsze fakty
Przestępstwo formalne – Liczy się sam fakt przedłożenia fałszywego dokumentu. To, czy bank stracił pieniądze, czy kredyt jest spłacany, ma znaczenie dla wymiaru kary, ale nie dla samego bytu przestępstwa.
Nie tylko kredyt – Art. 297 K.K. dotyczy też pożyczek bankowych, gwarancji, poręczeń, dotacji, subwencji i zamówień publicznych.
Klauzula niekaralności – Istnieje tzw. czynny żal (art. 297 § 3 K.K.). Jeśli dobrowolnie zapobiegniesz wypłacie środków przed wszczęciem postępowania, nie podlegasz karze.
Na czym polega oszustwo kredytowe (Art. 297 K.K.)?
Wielu moich Klientów jest zaskoczonych, gdy dowiadują się, że są oskarżeni o przestępstwo. Przecież „każdy trochę naciąga zarobki”, „pośrednik powiedział, że tak będzie dobrze”, albo „przecież spłacam raty”. Niestety, Kodeks karny jest w tym zakresie bezwzględny. Art. 297 K.K. chroni nie tyle majątek banku, co rzetelność obrotu dokumentami i zaufanie do procedur przyznawania pieniędzy.
Aby doszło do przestępstwa, muszą zostać spełnione określone przesłanki. Sprawca, starając się o kredyt, pożyczkę pieniężną, poręczenie, gwarancję, akredytywę, dotację, subwencję lub zamówienie publiczne, przedkłada:
- podrobiony dokument (np. sfałszowane zaświadczenie z ZUS),
- przerobiony dokument (np. oryginalny wyciąg z konta, w którym zmieniono cyfry),
- dokument poświadczający nieprawdę (np. zaświadczenie od pracodawcy o zatrudnieniu, które fikcyjnie zawyża zarobki),
- nierzetelne pisemne oświadczenie (gdy sam wpisujesz nieprawdę we wniosku, a jest to informacja istotna dla banku).
Kluczowe jest słowo „przedkłada”. Wystarczy, że dokument trafi do banku. Nie musi dojść do wypłaty pieniędzy. Jeżeli bank odrzuci wniosek, bo zorientuje się, że dokumenty są „lewe”, to i tak doszło już do popełnienia przestępstwa (w formie dokonania, a nie tylko usiłowania).
Wielu dłużników myśli: „Skoro spłaciłem kredyt, to nie ma przestępstwa”. To mit. Spłacenie kredytu jest bardzo ważne – to potężny argument dla obrońcy, by walczyć o łagodniejszy wyrok lub warunkowe umorzenie. Jednak sam fakt spłaty nie „kasuje” sfałszowania dokumentów na etapie wnioskowania.
Różnica między oszustwem kredytowym a zwykłym oszustwem (Art. 286 K.K.)
W praktyce prokuratorskiej bardzo często spotykam się z sytuacją, gdzie zarzuty są kumulowane. Prokurator stawia zarzut z art. 297 § 1 K.K. (fałszywe dokumenty) w zbiegu z przestępstwem oszustwa z art. 286 K.K.. Jaka jest różnica i dlaczego to ważne?
Oszustwo kredytowe (art. 297 K.K.) to tzw. przestępstwo formalne – karalne jest samo kłamstwo w dokumentach. Natomiast „zwykłe” oszustwo (art. 286 K.K.) wymaga skutku w postaci niekorzystnego rozporządzenia mieniem oraz – co najważniejsze – zamiaru niewywiązania się z umowy już w chwili jej podpisywania.
Jeżeli brałeś kredyt, podając fałszywe dane, ale miałeś szczery zamiar go spłacać (i np. spłaciłeś kilka rat, ale potem powinęła Ci się noga), to bronimy Cię przed zarzutem oszustwa z art. 286 K.K. To drastycznie zmienia Twoją sytuację, bo oszustwo zwykłe jest zagrożone karą aż do 8 lat pozbawienia wolności, a oszustwo kredytowe do lat 5.
Sfałszowane zaświadczenie o zarobkach – co teraz?
To klasyk gatunku. Często zdarza się, że to nie sam kredytobiorca fałszuje dokument, ale robi to „pomocny” pośrednik kredytowy lub księgowa. Ty tylko podpisujesz. Czy to zwalnia z odpowiedzialności?
Niestety nie. Jeżeli wiedziałeś lub godziłeś się na to, że do banku trafiają nieprawdziwe dane, odpowiadasz karnie. Co więcej, sfałszowanie lub użycie sfałszowanego dokumentu to osobny paragraf (art. 270 K.K.), który często pojawia się w akcie oskarżenia obok wyłudzenia kredytu.
W sprawach o wyłudzenie kredytu organy ścigania działają metodycznie.
1. Zabezpieczenie teczki kredytowej: Policja występuje do banku o oryginał wniosku i wszystkich załączników.
2. Weryfikacja danych: Prokurator wysyła zapytania do ZUS i Urzędu Skarbowego, aby sprawdzić, czy Twoje dochody zadeklarowane we wniosku pokrywają się z tym, co oficjalnie zarabiałeś w tamtym okresie. To tutaj „wpadają” osoby, które zawyżyły dochód.
3. Opinia biegłego: Jeśli twierdzisz, że „to nie Twój podpis” lub „ktoś to wypełnił za Ciebie”, prokurator powoła biegłego grafologa.
4. Przesłuchania: Zostaną wezwani świadkowie – pracownicy banku, pośrednicy, a na końcu Ty, w charakterze podejrzanego.
Czynny żal – ratunek przed wyrokiem (Art. 297 § 3 K.K.)
Ustawodawca przewidział furtkę dla osób, które „opamiętały się” w porę. To tzw. czynny żal, specyficzny dla tego przestępstwa. Zgodnie z art. 297 § 3 K.K., nie podlega karze ten, kto przed wszczęciem postępowania karnego dobrowolnie zapobiegł wykorzystaniu wsparcia finansowego, zrezygnował z dotacji lub zaspokoił roszczenia pokrzywdzonego (banku).
Uwaga: To działa tylko wtedy, gdy organy ścigania (policja, prokuratura) jeszcze nie wiedzą o przestępstwie. Jeśli dostałeś już wezwanie na przesłuchanie podejrzanego, jest za późno na tę konkretną instytucję (choć nadal można walczyć o łagodniejszy wymiar kary).
Co grozi za wyłudzenie kredytu? Czy pójdę do więzienia?
Za przestępstwo z art. 297 § 1 K.K. grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. To szerokie widełki, które dają adwokatowi pole do manewru. W sprawach mniejszej wagi (np. niewielka kwota, małe kłamstwo) możliwe jest zastosowanie tylko grzywny lub kary ograniczenia wolności.
Jeżeli nie byłeś wcześniej karany, a kwota wyłudzenia nie jest astronomiczna, zazwyczaj udaje się uniknąć więzienia bezwzględnego. Walczymy wtedy o:
- Warunkowe umorzenie postępowania: Sąd stwierdza winę, ale nie skazuje Cię (pozostajesz osobą niekaraną). To idealne rozwiązanie np. dla urzędników czy członków zarządu.
- Karę z warunkowym zawieszeniem: Czyli tzw. „zawiasy”. O warunkowym zawieszeniu wykonania kary decyduje sąd, biorąc pod uwagę Twoją postawę i historię.
- Karę grzywny: Zamiast więzienia.
- Karę ograniczenia wolności: Czyli prace społeczne (zobacz więcej o karze ograniczenia wolności).
Często słyszę linię obrony: „Pośrednik kazał mi tak wpisać”. Musisz wiedzieć, że to nie zwalnia Cię z odpowiedzialności. Z punktu widzenia prawa karnego, może to być uznane za współsprawstwo. Co więcej, jeśli wskazujesz na pracownika banku, prokurator może postawić mu zarzuty (zobacz: pomocnictwo w przestępstwie), a Twoja sprawa stanie się częścią większej afery. Nie oznacza to, że masz kłamać – oznacza to, że musisz ostrożnie formułować wyjaśnienia.
Strategia obrony – co robimy w Kancelarii?
Kiedy trafia do mnie Klient z zarzutem z art. 297 K.K., najpierw analizuję dokumenty. Sprawdzam, czy oświadczenie, które złożyłeś, faktycznie miało znaczenie dla przyznania kredytu. Czasami zdarza się, że nieprawdziwa informacja była błaha i nie wpłynęła na decyzję analityka – to może być punkt zaczepienia do walki o uniewinnienie lub umorzenie.
Drugim torem jest naprawienie szkody. Jeżeli kredyt nie został spłacony, negocjacje z bankiem i spłata zadłużenia są kluczowe. Często, gdy szkoda jest naprawiona, możliwe jest złożenie wniosku o dobrowolne poddanie się karze na bardzo łagodnych warunkach, bez konieczności chodzenia latami po sądach.
Pamiętaj też o ryzyku środków zapobiegawczych. W poważnych sprawach (wielomilionowe wyłudzenia) może grozić nawet zatrzymanie przez policję. Warto być przygotowanym na taką ewentualność.
Nie oceniamy Twoich decyzji finansowych. Skupiamy się na minimalizacji strat. Analizujemy, czy można podważyć umyślność działania („nie wiedziałem, że to fałsz”), negocjujemy z prokuratorem łagodny wymiar kary (wniosek w trybie art. 335 K.P.K.) i pomagamy przejść przez procedurę postępowania przygotowawczego z jak najmniejszym stresem.
FAQ – Najczęściej zadawane pytania
Czy jeśli spłaciłem kredyt w całości, to prokurator umorzy sprawę?
Nie automatycznie. Przestępstwo z art. 297 K.K. jest dokonane w momencie złożenia wniosku. Jednak spłata kredytu to potężna okoliczność łagodząca, która często pozwala uzyskać warunkowe umorzenie postępowania lub karę bezwzględnie łagodną.
Czy wpisanie nieprawdziwego celu kredytu (np. na remont, a wydane na auto) to przestępstwo?
Tak, jeśli cel kredytu był warunkiem jego uzyskania lub wpłynął na warunki (np. niższe oprocentowanie kredytu mieszkaniowego). Jest to złożenie nierzetelnego oświadczenia.
Czy przedawnienie wyłudzenia kredytu jest możliwe?
Tak, karalność przestępstwa z art. 297 § 1 K.K. ustaje po 15 latach, a jeśli w tym czasie wszczęto postępowanie przeciwko osobie – okres ten wydłuża się o kolejne 10 lat. W praktyce na przedawnienie rzadko można liczyć.
Potrzebujesz pomocy prawnej w sprawie o kredyt?
Nie czekaj, aż akt oskarżenia trafi do sądu. Wczesna interwencja adwokata daje największe szanse na łagodne zakończenie sprawy.
📚 Źródła prawne:
-
⚖️ Ustawa Kodeks karny (Tekst aktu prawnego):
Pobierz ustawę z Internetowego Systemu Aktów Prawnych (Sejm) -
⚖️ Art. 297 Kodeksu karnego (Oszustwo kredytowe):
Zobacz treść przepisu w serwisie SIP LEX -
⚖️ Art. 286 Kodeksu karnego (Oszustwo):
Zobacz treść przepisu w serwisie SIP LEX










